Minął już prawie rok od pierwszej sesji z Anią. Urok Ani się nie zmienił, ale ja, osobiście, nabrałem od tego czasu więcej doświadczenia i poczyniłem kilka zakupów sprzętowych. Prócz tego, urósł mi nieco brzuch... Najważniejsze, że zdjęcia wyglądają coraz lepiej.
Dziękuje Ci Aniu za sesję i cierpliwość ;)